Co z MDK-ami i co z kulturą?
- Już teraz firma generuje uciążliwości. Obawiamy się wzmożonego ruchu pojazdów ciężarowych i odorów - mówi Małgorzata Bartz ze stowarzyszenia Zabytkowy Folwark Morasko.
Rafał Kubera właściciel firmy podkreśla, że działa na Morasku od 11 lat i nigdy nie było żadnych protestów mieszkańców. - Firma spełnia wszystkie normy środowiskowe - montaż maszyn nie wiąże się z uciążliwościami. Na naszym terenie nie zalegają żadne śmieci i nie będą zalegać - mówi Kubera. Firma stara się pozwolenie na montaż maszyn od ponad roku. Na razie wydano decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach. Potrzebne są kolejne pozwolenia - ich uzyskanie zajmie koleje miesiące.
Rafał Kubera dodaje, że po zmianie przepisów - nie mając możliwości sortowania śmieci - nie będzie mógł brać udziału w przetargach i tym samym będzie musiał firmę zamknąć. A dziś pracuje w niej około 70 osób.