„Trzeba walczyć i dbać o swoje zdrowie”. Różowy marsz w Lesznie
„Choć ilość śmieci zmniejsza się, wciąż jest to spory problem” – mówi Grzegorz Bąk z Nadleśnictwa Konin.
Często używamy dużych mauzerów 1000 litrów na wodę. Takich mauzerów śmieci co roku zbieramy 150. Te śmieci mogą wywołać pożar. Samochód, który wjeżdża do lasu, może wywołać pożar. Mało tego, w lesie jest zwierzyna, która może poranić się na tych śmieciach.
W 2017 roku leśnicy zebrali prawie 240 metrów sześciennych śmieci, a tylko do sierpnia tego roku – już 133 metry sześcienne. Najczęściej odpady pojawiają się w Puszczy Bieniszewskiej oraz w okolicy Ślesina, Rudzicy i Grąblina – wszędzie tam, gdzie są turyści i miejsca rekreacji.
„Często jesteśmy w stanie zlokalizować osobę, która wyrzuciła odpady” – mówi Grzegorz Bąk:
W śmieciach znajdujemy namiary, np. może być to fragment adresu, jakiś paragon. Może być to nagranie z fotopułapki. Wszystkie lasy mamy monitorowane.
Za nielegalny wywóz śmieci grozi mandat od 500 zł do 5000 zł. Poza tym taka osoba musi posprzątać teren i zapłacić za koszty utylizacji, a także za ewentualne szkody wyrządzone w środowisku.