Miejsce, w którym każdy jest u siebie. Otwartość, piękna atmosfera i magia nowego cyrku podczas Festiwalu „MIŁO” w Mosinie!
Rada Miasta i Gminy ponownie zajęła się tematem upamiętnienia społeczności żydowskiej w miejscu, gdzie stała synagoga. Została rozebrana w 1940 roku przez Niemców. Pozostał po niej plac, na którym dziesiątki lat temu utworzono ogródek jordanowski oraz wąski przesmyk między kamienicami nazywany Uchem Igielnym. Zgromadzono tam resztki macew.
Miejsce to obecnie jest niedostępne i zaniedbane. Według Wojewódzkiego Konserwatora zabytków, w miejscu synagogi właściwe byłoby utworzenie skweru sprzyjającemu kontemplacji. Mieszkańcy uważają, że nie jest to dobry pomysł.
- Skoro tutaj samochody mogą jeździć po tym terenie to uważam, że dzieci też mogą tutaj przebywać.
- W Kórniku jest dla dzieci plac zabaw. Niech Pan tam idzie z dziećmi w tą temperaturę. A tutaj są drzewa. Ja tu mieszkam i mam do tego sentyment
- usłyszeliśmy.
Przewodnicząca Gminy Żydowskiej w Poznaniu Alicja Kobus deklaruje, że uszanuje każdą decyzję w sprawie Ucha Igielnego.
Dla mnie najważniejsze jest wysłuchanie społeczeństwa kórnickiego, które jest wspaniałe i bardzo mądre i władz Kórnika. Wierzę, że to zrobią z wielką klasą.
Władze Kórnika chcą się we wrześniu spotkać z konserwatorem zabytków, a potem gminą żydowską, by wypracować sposób uporządkowania Ucha Igielnego i upamiętnienia społeczności żydowskiej.
Żydów do Kórnika sprowadziła Teofila Szołdrska-Potulicka, legendarna Biała Dama. Ona też ufundowała synagogę.