Kierownik poznańskiego Nowego ZOO, Remigiusz Koziński powiedział Radiu Poznań, że zwierzę przejdzie w ogrodzie obowiązkową kwarantannę, ale nie zostanie tam na stałe, bo Nowe ZOO nie ma odpowiednich warunków.
Na ten moment takiego miejsca, żeby ta puma mogła w warunkach zapewniających jej odpowiedni dobrostan, czyli odpowiednią przestrzeń, odpowiednie warunki, jeżeli chodzi o warunki wspinania się, w tej chwili takiego miejsca w poznańskim Nowym ZOO dla pum nie ma
- mówi kierownik poznańskiego Nowego ZOO.
Remigiusz Koziński podkreśla, że kwarantannę będzie nadzorował powiatowy inspektorat weterynarii. Poznańskie ZOO współpracuje też z Centralnym Azylem dla Zwierząt, czyli państwową jednostką zajmującą się takimi zwierzętami. Nie wiadomo, jak długo potrwa kwarantanna egzotycznego kota.
Puma przez tydzień wymykała się służbom. 7 lipca w lasach w okolicy Karsinki w województwie zachodniopomorskim natknął się na nią myśliwy. Drapieżnik nie bał się człowieka, podchodził pod ambonę i uciekł dopiero po strzale ostrzegawczym. W wielką obławę zaangażowano specjalistyczną firmę odłowieniową oraz leśników, którzy rozstawili w lasach fotopułapki.
Akcja zakończyła się sukcesem w niedzielę. Puma została uśpiona specjalnym zastrzykiem i bezpiecznie przetransportowana do tymczasowej klatki. Nie wiadomo, skąd wzięła się w zachodniopomorskim lesie.