O powodach takiego rozstrzygnięcia powiedziała Radiu Poznań rzecznik prasowa Sądu Okręgowego w Płocku, sędzia Iwona Wiśniewska-Bartoszewska.
W dalszym ciągu aktualność zachowała swoja przesłanka ogólna, to jest taka, która wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanych mu czynów, a są to czyny o poważnym ciężarze gatunkowym, zagrożone surowymi karami powyżej 8 lat pozbawienia wolności
- podkreśliła sędzia Iwona Wiśniewska - Bartoszewska.
Jak dodała, sąd dostrzegł również przesłanki szczególne, które uzasadniają stosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego. Chodzi m.in. o ryzyko matactwa procesowego czy obawę ucieczki lub ukrywania się przez podejrzanego.
Przypomnijmy, że Piotr Rusiecki został zatrzymany 1 października. Prokuratura zarzuca mu kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się obrotem szczególnie niebezpiecznymi odpadami. Grupa miała tworzyć nielegalne składowiska, fałszować dokumentację dotyczącą utylizacji oraz wprowadzać w błąd co do miejsc składowania substancji toksycznych, rakotwórczych i szkodliwych dla środowiska. Biznesmen nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. W areszcie pozostanie co najmniej do 28 lutego.