NA ANTENIE: MADWOMAN/LAUFEY
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Sąd szuka 124-latka, z którym nie ma kontaktu od czasów II wojny światowej

Publikacja: 24.04.2021 g.12:16  Aktualizacja: 28.04.2021 g.00:02 Danuta Synkiewicz
Ostrów Wlkp.
Mężczyzna nie został uznany za zmarłego, dlatego zgodnie z procedurami sąd ma obowiązek wezwać go do stawiennictwa. Szuka go Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim.
akta sąd - Wojtek Wardejn
Fot. Wojtek Wardejn

Spis treści:

    Jak tłumaczy rzecznik Sądu Okręgowego w Kaliszu Elżbieta Janiszewska - sąd nie może opierać się na domniemaniach tylko na dokumentach, więc w tym przypadku także musi dopełnić wszystkich formalności, aby uznać mężczyznę za zmarłego. W przepisach nie podano granicy wieku.

    To nie chodzi tylko o tą osobę, ale także inne osoby, które mogą mieć wiedzę na jego temat, żeby podać chociaż przybliżoną datę jego zgonu, możliwie najbardziej wiarygodną.

    Józef Dybała, który został wezwany przez sąd, urodził się 23 stycznia 1897 roku, czyli jeszcze w XIX wieku, w miejscowości Łojewo w województwie kujawsko-pomorskim. Z ogłoszenia sądu wynika, że wniosek o uznanie mężczyzny za zmarłego złożył jego syn.

    W czasie II Wojny Światowej Józef Dybała, będący funkcjonariuszem Policji Państwowej, został internowany przez władze radzieckie. Jego ostatnia pisemna wiadomość skierowana do rodziny była datowana na 23 grudnia 1940 roku i pochodziła najprawdopodobniej z Moskwy. Dalsze jego losy są nieznane.

    Zdjęcie Danuta Synkiewicz Danuta Synkiewicz

    Reporterka w Kaliszu i Ostrowie. Zagląda także do Krotoszyna, Ostrzeszowa, Pleszewa i Kępna. Wsłuchuje się w proste ludzkie sprawy, ale też relacjonuje życie miast z ich samorządowej perspektywy. Zgłębia historię regionu, bo wciąż jest wiele do odkrycia. Miłośniczka filharmonii i teatru, sprawdza co dzieje się w galeriach sztuki i muzeach. 

    https://www.radiopoznan.fm/n/UKj04O
    KOMENTARZE 1
    Jacek Wróblewski
    dżon 29.04.2021 godz. 06:47
    Sądy dobrze szukają starych ludzi. W Warszawie znaleźli w końcu takiego, co miał 127 lat i stwierdzili, że dał papiery papudze (tj. adwokatowi) aby ten w jego imieniu odebrał kamienicę. No, sam diabeł by tego nie wymyślił - takie mamy sądy.