Młodych adeptów sztuki jest niewielu, ale pojedyncze osoby się pojawiają - mówi współorganizatorka "Ryneczku Rzemiosła" Anna Dorna.
Bardzo chwalebne, że jednak gdzieś się to pojawia, że zaczyna się o tym coraz więcej mówić. Stąd właśnie taki pomysł, by na targowiskach, na ryneczkach poznańskich pojawili się rzemieślnicy i rękodzielnicy.
Przyjechałam do Poznania z Szamotuł, ponieważ tam działamy jako "Wyszywoczki" - takie koło hafciarskie na nowo utworzone. Te hafty szamotulskie na tiulu, które spotykamy, to jest element stroju szamotulskiego. Natomiast nam zależy na tym, żeby to zaczęło funkcjonować poza Szamotułami. Reprezentuję tutaj rzemieślników wielkopolskich. Tworzymy produkty, które są tworzone od podstaw. Robimy wszystko z pasji, z miłości do naszych produktów, do naszego dzieła
- mówiły uczestniczki spotkania na Rynku Jeżyckim.
Ryneczkowi Rzemiosła towarzyszyły Targi Sztuk Pięknych. Artyści pokazywali swoje prace - obrazy, grafikę, ceramikę i biżuterię. Prezentowane prace można było kupić.