Warkot silników na Rynku w Gnieźnie. Motocykliści zainaugurowali sezon!
Prace rozpoczęły się w sobotę wieczorem i trwały także w niedzielę.
"Okoliczności były przedziwne i zaskakujące" - relacjonuje radny spółdzielczej Rady Osiedla Stefana Batorego Grzegorz Hałuszko.
Praktycznie chyłkiem, w nocy w dniu wczorajszym się to rozpoczęło, a sygnały dostaliśmy od mieszkańców zaniepokojonych hałasem, tumanem wzbijającego się kurzu i przedziwnymi ruchami pod osłoną nocy
- relacjonuje Hałuszko.
Według radnego, rozbiórka rozpoczęła się w momencie, kiedy galeria była jeszcze otwarta. Prace rozpoczęto od burzenia rampy dla samochodów wjeżdżających na parking na dachu budynku.
Radna miejska Ewa Jemielity z klubu Prawa i Sprawiedliwości zwraca uwagę na brak zabezpieczenia przed unoszącym się kurzem.
Nie wiem, a mieszkam tu od wielu lat, czy w tym budynku nie ma azbestu, czy ktoś to sprawdził. Proszę zobaczyć jak wyglądają moje buty, a stałam tutaj zaledwie chwilę, nakręcając prace buldożera
- mówi Jemielity.
Przedstawiciele protestujących mieszkańców podkreślają, że chociaż decyzja o rozbiórce jest prawomocna, spółdzielnia mieszkaniowa złożyła do wojewody wniosek o wznowienie postępowania.
Inwestor, który nie ma nic na sumieniu, na pewno zaczekałby na ostateczną decyzję
- komentuje radny Grzegorz Hałuszko.
Przewodniczący Zarządu Osiedla Piątkowo Krzysztof Osman podkreśla, że radni i mieszkańcy apelowali do urzędu miasta o uniemożliwienie budowy w tym miejscu osiedla z wysokimi blokami. Pomimo tego, w 2023 roku, trzy lata po kupieniu nieruchomości przez dewelopera, władze miasta zmieniły przeznaczenie terenu z usługowego na usługi połączone z zabudową mieszkaniową wielorodzinną.
Czekamy na stanowisko inwestora.