Murale to sztuka? Ekspertka: "Nie można ich porównać do Van Gogha czy Moneta"
- Mniej niż obecnie po raz ostatni zaobserwowano w 1985 roku - mówi hydrolog Tomasz Krukowski z poznańskiego IMGW.
Tak niskie stany wody występowały w zasadzie tylko w zeszłym roku w lipcu. Ta pokrywa śnieżna, którą obserwowaliśmy bieżącej zimy nie była na tyle duża, żeby te stany nie opadały tak szybko i tak głęboko.
- Znaczenie ma nie tylko stan wody, ale również jej przepływ, który również od pewnego czasu jest dość niski - wyjaśnia hydrolog.
Skutkiem jest występowanie suszy hydrologicznej. Od 75 dni występuje przepływ poniżej tego krytycznego przepływu. Wnioskiem jest to, że mniej wody płynie w rzece, natomiast sam stan 112 centymetrów nie jest jednoznaczną informacją. 112 cm w bieżącym roku wcale nie musi oznaczać tego samego poziomu zagrożenia, co w poprzednich latach.
Dla porównania, średni stan wody oscyluje w granicach 200 cm. Według prognoz hydrologów, w najbliższych dniach wody w rzece będzie przybywać, co jest następstwem ulewnych deszczów, które przeszły przez Wielkopolskę. Spływ wód deszczowych m.in. z Ostrowa Wielkopolskiego zasili Wartę, więc jej poziom może się podwyższyć o kilka centymetrów.