W swoim wystąpieniu na sesji rady radny Łukasz Korcz zasugerował, że mogło dojść do nieprawidłowości przy jego realizacji.
Radny od kilku lat regularnie wraca do sprawy majątku ruchomego, jakim w ramach pierwszego projektu obywatelskiego dysponowała Narodowa Środa. Był to sprzęt paramilitarny i sportowy. Zdaniem radnego niejasne jest to, co stało się z tymi rzeczami. Swoje wątpliwości opiera na protokołach zniszczenia, które otrzymał od Zakładu Gospodarki Komunalnej, współpracującego ze stowarzyszeniem.
Tam nie ma nikogo z Zakładu Gospodarki Komunalnej, kto podpisałby ten protokół zniszczenia
- zaznaczył.
Dokumenty radny publikował już w 2024 roku, ale został pozwany w trybie wyborczym przez lidera średzkich narodowców, Macieja Jóźwiaka, startującego do sejmiku. Po serii apelacji wygranych przez radnego wraca on teraz z prośbą o audyt projektu. Obecny na sesji rady szef ZGK, Waldemar Owczarzak, wyjaśnił, że w zakładzie obowiązuje bardzo rygorystyczny i wieloetapowy proces likwidacji sprzętu i nie ma mowy o nieprawidłowościach.
Nie ma „jakiejś tam” komisji
- podkreślił Waldemar Owczarzak.
Maciej Jóźwiak powiedział, że wszystkie wątpliwości dawno zostały wyjaśnione, a radny ma – jak się wyraził – „obsesję” na punkcie ruchu narodowego.