Ponad 260 aptecznych punktów szczepień działa w tej chwili w Wielkopolsce. Mogą się w nich zaszczepić osoby pełnoletnie. Do końca stycznia farmaceuci mogli wykonać w aptece 11 różnych szczepień, od tego miesiąca doszło 7 kolejnych. Za ich podanie płaci NFZ.
Żeby skorzystać ze szczepienia w aptece, trzeba mieć receptę. Taką receptę może wystawić lekarz, ale można o taką receptę poprosić w aptece i wystawi ją wtedy farmaceuta
- mówi rzecznik wielkopolskiego NFZ Marta Żbikowska-Cieśla.
Jest wygodniej. Niekoniecznie, jak ktoś jest zdrowy, chce iść na szczepienie do przychodni
- mówią pacjenci.
Szczepienie w aptece poprzedza kwalifikacja.
Pacjent wypełnia ankietę. My za każdym razem jeszcze dopytujemy o leki, które pacjent stosuje. Mierzymy temperetaurę
- mówi farmaceutka Emilia Łapkiewicz-Przygodzka.
Z ponad 125 tysięcy szczepień wykonanych w ubiegłym roku w aptekach - najwięcej - 51,5 tysiąca zrealizowano w punktach w Poznaniu, prawie 20 tysięcy w powiecie poznańskim.
Z kolei w powiecie złotowskim w aptekach wykonano w ubiegłym roku zaledwie 55 szczepień, a w kaliskim 79. Wielkopolanie najchętniej szczepili się w aptekach przeciwko grypie, COVID i RSV.
Oprócz tych chorób farmaceuci mogą zaszczepić pacjentów przeciwko: półpaścowi, pneumokokom, błonicy, tężcowi, krztuścowi, ludzkiemu wirusowi brodawczaka (HPV), wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i B, kleszczowemu zapaleniu mózgu, odrze, śwince, różyczce oraz ostremu nagminnemu porażeniu dziecięcemu (poliomyelitis). Szczepienie przeciw polio było najmniej popularne w aptekach, w ubiegłym roku farmaceuci podali pacjentom w Wielkopolsce jedynie 3 dawki tego preparatu.
Od 1 lutego dołączyły szczepienia przeciwko: