Chodzi między innymi o zniesienie kar za zakłócanie ciszy nocnej przez maszyny rolnicze czy odgłosy zwierząt, ale także o sprawę zapachów.
"Chcemy tą ustawą przywrócić normalność" - mówił dziś wielkopolski poseł i podał przykład rolnika z podpoznańskiej gminy Murowana Goślina, który przez protesty nie może rozbudować swojego gospodarstwa.
Mimo że mieszka na skraju wsi, mimo że ten obiekt absolutnie nie zakłóca normalnych relacji sąsiedzkich, to proste rozwiązania, po które sięgają sąsiedzi, którzy sprowadzili się na tę wieś, blokują tę inicjatywę
- stwierdził poseł.
Posłowie mają zająć się rządowym projektem jeszcze we wrześniu. Zgodnie z propozycją hałas czy zapachy będą uznawane za mieszczące się w granicach normy, jeśli działalność jest prowadzona zgodnie z przepisami i zasadami prawidłowej gospodarki rolnej.