Od czerwca 2020 roku do połowy 2022 do placówek oświatowych w Wielkopolsce, ale też w wielu innych miejscach na terenie całego kraju, zaczęły docierać wiadomości mailowe o rzekomym podłożeniu ładunków wybuchowych. Prokuratura Regionalna w Poznaniu, która wszczęła śledztwo w sprawie całej serii fałszywych alarmów bombowych, przeanalizowała ponad pół tysiąca tego typu zgłoszeń. Ostatecznie połączyła ponad 460 postępowań z całego kraju podejrzewając, że za fałszywymi alarmami może stać ta sama osoba lub ta sama grupa osób.
Mimo prowadzonego śledztwa nie udało się jednak ustalić, kto wysyłał maile. Wiadomości przechodziły przez liczne serwery na całym świecie. Dlatego śledztwo zostało umorzone.
Prokuratura zastrzega, że jeśli pojawią się nowe okoliczności czy dowody, wróci do sprawy. Sprawcom fałszywych alarmów bombowych grozi do 8 lat więzienia.