Prezydent podjął tę decyzję, mimo że każdy z nich przeszedł proces konkursowy przed Krajową Radą Sądownictwa, nazywaną przez rządzących „neo-KRS”.
Choć minister nie otrzymał formalnego uzasadnienia, to jego zdaniem za decyzją stały przesłanki „pozaustawowe” i „pozakonstytucyjne”.
Jaki był klucz odmowy? Wszystkie te osoby podpisały listy sprzeciwu. Jeden to był list do Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. To zagadnienie dotyczyło tak zwanych wyborów kopertowych. Druga kategoria to byli sędziowie, którzy podpisali list skierowany do władz, żeby wcielić w życie orzeczenia dotyczące tak zwanej izby dyscyplinarnej, która ostatecznie została zlikwidowana
- powiedział minister sprawiedliwości.
Waldemar Żurek nie zamierza w tej sprawie podejmować kolejnych kroków, lecz „uporządkować ten problem reformami”.
Dodał, że sędziowie, którzy nie otrzymali nominacji mogą złożyć odwołanie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Podobne sprawy od kilku lat czekają na rozpoznanie. Minister liczy, że decyzja prezydenta przyspieszy ich rozstrzygnięcie.
To pomysł resortu na poradzenie sobie z brakiem wystarczającej liczby sędziów. Zablokowanie nominacji przez Karola Nawrockiego, pogłębi ten problem, który jest odczuwalny między innymi w poznańskich sądach.
Minister chciałby, żeby formalności związane z rozwodem, mogły być załatwione w urzędzie, a nie przed wymiarem sprawiedliwości, ale tylko pod warunkiem, że para nie ma dzieci. Wczoraj projekt ustawy w tej sprawie został przyjęty przez rząd.
"Do wprowadzenia przepisów będzie jednak potrzebny podpis prezydenta" - mówi minister sprawiedliwości.
Jeżeli małżonkowie byli minimum rok małżeństwem, nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia i nie mają dzieci, to udają się do kierownika Urzędu Stanu Cywilnego dowolnego w Polsce. Do protokołu będą mogli złożyć to oświadczenie, że po prostu się rozstają. Wiele takich spraw, które są niesporne, będziemy starali się rozwiązywać poza sądem
- mówił minister.
"W przyspieszeniu wydawania wyroków ma również pomóc umożliwienie wykonywania obowiązków asystenta sędziego studentom czwartego i piątego roku studiów prawniczych" - mówi Waldemar Żurek.
Mamy taki projekt, który ma zamiar otworzyć się na studentów prawa ostatnich roczników. Często już są to młode osoby, które mają dużą znajomość teoretyczną prawa, ale chcielibyśmy ich zaprosić także do tego, żeby mogli na części etatu pracować w sądzie jako asystenci sędziego
- wyjaśnia Waldemar Żurek.
Niektórym rozwiązaniom zaproponowanym przez ministerstwo sprzeciwiają się przedstawiciele Związku Zawodowego Asystentów Sędziów „Ad Rem”. Nowelizacja ustawy jest w Sejmie.