Jak mówiła w piątek przewodnicząca KO w radzie miasta Magdalena Sekura-Nowicka, decyzja nie jest zaskakująca, bo prezydent Kalisza, mimo że deklarował swoją apartyjność, wyraźnie opowiedział się za przynależnością do prawicy.
Cały czas słyszeliśmy i komunikacja była jasna, że to dla dobra miasta i to nie ma nic wspólnego z polityką. To właśnie widzimy, jak to nie ma nic wspólnego z polityką
- mówiła Sekura-Nowicka.
Radna dodała, że działania prezydenta można ocenić tylko jednym polskim przysłowiem: "tonący brzytwy się chwyta". Działania prezydenta ocenią wyborcy - powiedziała Magdalena Sekura-Nowicka.
Prezydent Krystian Kinastowski jeszcze nie zdecydował, czy wystartuje w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.
"Jak będzie sygnał, jak będzie wezwanie, to trzeba będzie ruszyć" - powiedział prezydent Kalisza.