Projekt uchwały pozwalający na zaciągnięcie pożyczki wywołał gorącą debatę w sejmiku. Pieniądze mają zostać przeznaczone na pokrycie deficytu budżetowego w latach 2026-2028, co pozwoli sfinansować planowane inwestycje.
Radny Tomasz Ławniczak z Prawa i Sprawiedliwości wyliczał, że jeśli samorząd zdecyduje się na takie zobowiązanie, to przez najbliższych osiem lat roczne wydatki na spłatę zadłużenia wzrosną ponad czterokrotnie – z 38 milionów złotych obecnie do 130 milionów w 2034 roku.
My nie jesteśmy generalnie przeciwko kredytom, zwłaszcza jeżeli mają one walor proinwestycyjny. Natomiast w dużej mierze jest to rolowanie dotychczasowych długów
- zaznaczał radny.
Wicemarszałek Wojciech Jankowiak tłumaczył, że półtora miliarda złotych to maksymalna wartość pożyczki, a uwzględniające ją zadłużenie zostało już wcześniej zapisane w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Zapewniał również, że sytuacja finansowa samorządu jest i pozostanie stabilna.
Sprawdza to Regionalna Izba Obrachunkowa. W związku z tym z roku na rok ta sytuacja pozostanie constans. Jestem o tym przekonany
- uspokajał wicemarszałek.
Większość radnych zagłosowała za udzieleniem zgody na zaciągnięcie pożyczki. Ostateczny termin spłaty zobowiązania wyznaczono na koniec 2046 roku.
Do tej pory samorząd pożyczał pieniądze w Europejskim Banku Inwestycyjnym. Tym razem urząd zdecydował się skorzystać z krajowego Banku Gospodarstwa Krajowego.