Inicjatorami i fundatorami muzeum są poznańscy przyjaciele Ryszarda Szurkowskiego, kompani z kolarskich tras weteranów, z Krzysztofem Kozaneckim na czele. Wyliczył on, że przez 20 lat kariery na podium różnych wyścigów wybitny kolarz stawał 789 razy! To są mistrzostwa świata, igrzyska olimpijskie, Wyścigi Pokoju oraz mniejsze imprezy. Część trofeów jest oczywiście w muzeum.
Są tu oczywiście koszulki, medale z mistrzostw świata, olimpiad, rowery. Wszystkich pucharów nie można tu jednak zobaczyć. Słyszeliśmy ile razy stawał na podium i można policzyć ile tego zdobył i mimo że jest to spore pomieszczenie, to by się to wszystko nie zmieściło
- mówiła wdowa po Ryszardzie Szurkowskim, pani Iwona Arkuszewska-Szurkowska. Eksponatów nie brakuje, bo rodzina i sam zawodnik lubili zbierać najdrobniejsze pamiątki. Dla wszystkich chętnych zwiedzających muzeum zostanie otwarte w połowie października.