"Od 2022 roku są tam duże zawirowania, jeśli chodzi o kierowanie" - powiedziała Radiu Poznań Hanna Janowicz z Wydziału Oświaty Urzędu Miasta.
Po wygranym konkursie pani dyrektor po dwóch latach zrezygnowała, zostało to stanowisko powierzone innej pani dyrektor, która w grudniu też złożyła rezygnację z tej funkcji. Ogłoszono konkurs, który nie przyniósł rozstrzygnięcia
- przekazała Janowicz.
Już wcześniej Poznań miał problem ze znalezieniem dyrektorów. Dwa lata temu z tego powodu radni połączyli w zespół dwie placówki na Osiedlu Przyjaźni.
Wówczas w przedszkolu numer 131 imienia Kubusia Puchatka nikt nie zgłosił się do konkursu na dyrektora, a w przedszkolu numer 140 Majsterklepka po nagłej rezygnacji dyrektora żaden z pracowników nie chciał pełnić tej funkcji. Część radnych twierdziła, że powodem są kwestie finansowe, bo dyrektorzy dostają podobne pieniądze, jak niektórzy nauczyciele.
W przypadku Wildy zgodę na włączenie przedszkola do zespołu muszą wydać radni. Urzędnicy podkreślają, że dzieci nadal będą chodzić do tego samego budynku, ale przedszkole nie będzie już samodzielną placówką.