Dyrektor Wydziału Zdrowia w Urzędzie Miasta Poznania Magdalena Pietrusik-Adamska mówi, że zgodnie z postanowieniami sądów na rodziców zastępczych czeka teraz 74 dzieci.
Bardzo dramatyczna liczba, bo porównując z poprzednimi latami, to w 2019 roku, dokładnie 31 grudnia mieliśmy tylko 12 dzieci oczekujących, w zeszłym roku to było trzydzieści parę dzieci oczekujących, tak więc ta liczba się w ostatnim czasie podwoiła
- mówi Magdalena Pietrusik-Adamska.
Zbigniew Jakusik z żoną jest rodzicem zastępczym trojga dzieci niepełnosprawnym. "Nie należy się tego bać" - mówi.
Do żony zawsze powtarzam: jeżeli nie my, to nikt więcej nie pomoże. My jako dorośli musimy tym dzieciom pomagać. Może to zabrzmi głupio, ale nieważne kto spłodził, ważne kto wychowuje dzieci. Naprawdę jak patzrymuy z żoną po tylu latach, to nasze dzieci są przeszczęśliwe
- mówi Zbigniew Jakusik.
W stolicy Wielkopolski jest obecnie około 380 rodzin zastępczych. W większości to osoby spokrewnione z dziećmi.
Urzędnicy podkreślają, żeby nie mylić rodzielstwa zastępczego z adopcją. W tym pierwszym przypadku dzieci wciąż utrzymują kontakt z rodzicami biologicznymi.