W najbliższych tygodniach Europejska Agencja Kosmiczna podejmie decyzję, gdzie zbuduje swoje centrum. Jego pracownicy zajmą się zapewnieniem bezpieczeństwa na orbicie i technologiami podwójnego zastosowania – w wojsku i w kosmosie.
Wśród miast starających się o lokalizację inwestycji są między innymi Łódź, Kraków, Warszawa i Poznań. Bez względu na to, które miasto wygra, każde z nich może na tym skorzystać – przekonywał podczas zorganizowanego dziś Forum Sektora Kosmicznego szef Centrum Informacji Kryzysowej Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk Jakub Ryzenko.
ESA nie musi i nawet nie powinna budować większości infrastruktury tam, gdzie zdecyduje się postawić ośrodek. Może wchodzić we współpracę z tymi, którzy już dziś takim zapleczem dysponują, jeśli chodzi o testy, różnego rodzaju symulacje czy badania laboratoryjne
- podkreślał Ryzenko.
W lutym samorządowcy i naukowcy z Poznania podpisali się pod listem skierowanym do premiera, w którym przekonywali, że centrum ESA powinno powstać właśnie w stolicy Wielkopolski.
Decyzja w tej sprawie ma zostać ogłoszona 13 lipca.