Nawet trzy lata czekania na diagnozę? Rodzice z Rokietnicy mają dość
Kilka zastępów straży pożarnej walczyło z ogniem na Międzylesiu. Akcji przyglądali się również mieszkańcy.
- Straszna tragedia. Nie wiadomo, od czego zacząć.
- Dobrze, że ludziom się nic nie stało. To jest najważniejsze.
- Tak, ale tam nie ma nic do uratowania.
- Spaliło się wszystko.
- Kompletna ruina.
- Trzeba będzie im po prostu jakoś pomagać, jakąś zbiórkę zrobić
później, bo oni widać zostali bez niczego
- usłyszeliśmy.
Sytuacja jest obecnie opanowana, trwa dogaszanie pożaru.
Kilkuosobowa rodzina, której dom spłonął, noc spędzi u swoich bliskich. Miasto deklaruje też w razie potrzeby wsparcie.
Na razie przyczyna pożaru nie jest znana. Nie ma rannych.