NA ANTENIE: Klasyka muzyczna
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Powstał sojusz europejskich regionów na rzecz wody z udziałem Wielkopolski

Publikacja: 04.03.2026 g.19:27  Aktualizacja: 04.03.2026 g.19:33 PAP
Wielkopolska
Władze 13 europejskich regionów utworzyły w środę sojusz na rzecz rozwiązania problemów związanych z wodą. Jego członkiem została Wielkopolska. Będziemy wspólnie zabiegać o to, by instytucje unijne brały pod uwagę konieczność przystosowania się do zmian - powiedział PAP marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak.
Jezioro Wijewo - Gmina Wijewo
Fot. Gmina Wijewo

Spis treści:

    Sojusz powstał z inicjatywy włoskiego regionu Emilia-Romania. Jego gubernator Michele De Pascale powiedział, że zmiany klimatu mają coraz większy wpływ na życie wspólnot lokalnych. - Możemy albo się z tym pogodzić, albo zacząć próbować nimi zarządzać - podkreślił.
    Jego region doświadczył w 2023 i 2024 r. powodzi, które zostały uznane za jedne z najgorszych od wieku. Ulewne deszcze doprowadziły do wylania rzek i w konsekwencji - ewakuacji tysięcy osób.

    "Problemy ze zmianami klimatycznymi w różnych miejscach się różnie objawiają" - powiedział PAP Woźniak. 

    Chociaż w Polsce występowały powodzie, to akurat nas ominęły. My jednak cierpimy na brak odpowiedniej wody

    - zaznaczył.

    Jak podkreślił marszałek, ONZ przyjmuje poziom 1,7 tys. metrów sześc. odnawialnych zasobów słodkiej wody na osobę rocznie jako granicę, poniżej której kraj uznawany jest za „zagrożony niedostatkiem wody”.

    My mamy wskaźnik poniżej tego minimalnie, bo 1,6 tys. metrów. To pokazuje, że bezpieczeństwo wodne jest u nas wyzwaniem

    - zaznaczył marszałek.

    Jak dodał, problemem w Wielkopolsce są też wysychające jeziora Pojezierza Gnieźnieńskiego, co jest konsekwencją działania kopalni odkrywkowych we wschodniej Wielkopolsce.

    Woźniak podkreślił, że problemy, z jakimi zmaga się jego region, nie są porównywalne z tymi, jakich doświadczyły np. regiony hiszpańskie, gdzie okresowo trzeba było dowozić wodę pitną.

    U nas takiej sytuacji nie ma oczywiście, ale należy to również przewidywać, by potem nie było zdziwienia

    - zaznaczył marszałek.

    Kluczowe według niego są działania na rzecz zatrzymywania wody opadowej. W Wielkopolsce zatrzymywane jest zaledwie 7,5 proc., co jest odsetkiem niewielkim biorąc pod uwagę, że najbardziej efektywne regiony, także z południa Europy, zatrzymują 40 proc. deszczówki.
    Problemem jest też duże zużycie wody na potrzeby rolnictwa.  "Oczywiście rolnicy mają prawo pozyskiwać wodę, tylko to musi być pod kontrolą. Są miejsca, gdzie tej wody nie zabraknie i tam można śmielej do tego podchodzić" - podkreślił Woźniak.

    Natomiast w miejscach, gdzie może być zagrożenie, jeśli będziemy mieli pozwolić rolnikom na wysysanie tych wód podziemnych i w rezultacie nie zabezpieczyć wody dla miast czy miasteczek, to ta woda bytowa, która decyduje o jakości życia i o bezpieczeństwie de facto, musi mieć pierwszeństwo

    - dowodził marszałek.

    Według niego zawiązany w środę w Brukseli sojusz wodny ma zarówno służyć regionom w wymianie informacji i dobrych praktyk między sobą, jak i będzie traktowany jako narzędzie wpływu na instytucje unijne. Jak dodał, ma to zwłaszcza znaczenie w kontekście prac nad kolejnym budżetem UE na lata 2028-2034, w którym powinny zostać zabezpieczone środki na odporność wodną.

    Mam nadzieję, że będziemy pierwszym, ale nie jedynym regionem z Polski w tym sojuszu

    - powiedział Woźniak.

    Oprócz Wielkopolski i Emilii-Romanii do sojuszu weszły: Andaluzja, Katalonia, Walencja i Murcja w Hiszpanii, Karyntia, Dolna Austria i Styria w Austrii, region Macedonii Wschodniej i Tracja w Grecji, Hesja w Niemczech, Oksytania we Francji oraz Region Południowo-Morawski z Czech.

    PAP
    https://www.radiopoznan.fm/n/cXP5SL