Legenda głosi, że dzięki św. Rochowi miejscowość ocalała od zarazy. Miejscowe źródła podają, że tradycja związana jest z epidemią cholery, która na początku XVII wieku dziesiątkowała mieszkańców Mikstatu i ich inwentarz. Epidemia miała ustać za sprawą św. Rocha. Na pamiątkę tego wydarzenia co roku 16 sierpnia, w dniu św. Rocha, zwierzęta kropi się święconą wodą i błogosławi.
Na odpust zjeżdżają wierni i pielgrzymi z bliższych i dalszych stron. Początkowo na błogosławieństwo przyprowadzano wyłącznie zwierzęta gospodarskie: konie, krowy, owce, kozy oraz ptactwo domowe. Od kilkudziesięciu lat, głównie za sprawą dzieci, na święceniu pojawiają się także zwierzęta domowe: psy, koty, papugi, chomiki i żółwie. Gospodarze przynoszą nawet pszczoły.
Na zakończenie procesji w niebo wypuszczane są gołębie. Psy ubrane są w kubraczki, kotom przypina się kokardki, a koniom smaruje kopyta, aby błyszczały. To jedyna w południowej Wielkopolsce miejscowość, w której odbywa się odpust św. Rocha z obrzędem święcenia zwierząt.