NA ANTENIE: BITTER SWEET SYMPHONY/THE VERVE
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Ponad 120 osób w kolejce. SOR poznańskiego szpitala pęka w szwach

Publikacja: 26.01.2026 g.12:58  Aktualizacja: 26.01.2026 g.18:07 Julian Kozanecki
Poznań
Dziś w związku z porannym oblodzeniem dróg i chodników, na Szpitalny Oddział Ratunkowy Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu zgłosiła się rekordowa liczba pacjentów.
sor przybyszewskiego kolejki - Julian Kozanecki
Fot. Julian Kozanecki

Spis treści:

    - Większość zgłoszeń to urazy mechaniczne  - powiedział Radiu Poznań szef SOR-u Patryk Konieczka

    To jest rekordowy dzień, jeszcze nigdy nie zdarzyło się tak, żebyśmy w ciągu pierwszych dwóch godzin porannego dyżuru obsłużyli 70 pacjentów. Niektóre oddziały SOR w Poznaniu nie przyjmują tylu pacjentów w ciągu doby.

    - mówił Konieczka.

    Tę wersję potwierdziła rozmowa z pacjentami, w pewnym momencie na diagnozę czekało ponad 120 osób. - Rano po prostu nie dało sie wyjść z domu - mówili pacjenci.

    - Mam lekki uraz głowy, miałem wiecej szczęścia niz rozumu.
    - Wysiadałem z auta, poślizgnąłem się i upadłem
    - 50 m od domu upadłam, boli mnie kostka, próbowałam sama dojść do domu, ale musiał pomóc mi mąż. Nie miałam już siły.

    - dodawali w rozmowach z naszym reporterem.

    Zgłaszając się na SOR należy pamiętać, że na oddziale nie obowiązuje kolejność zgłoszeń, a zasada triagu.

    Śliskie chodniki i fala urazów w Kaliszu

    Od północy na kaliski SOR trafiło już 45 osób, które wskutek upadku na śliskiej nawierzchni mają poważne obrażenia. 

    "Oddział na bieżąco przyjmuje pacjentów i nie wiadomo, jak długo jeszcze będą się zgłaszać kolejne osoby, które przegrały z dzisiejszym oblodzeniem chodników" - powiedział Radiu Poznań rzecznik kaliskiego szpitala Paweł Gawroński.

    Dzisiejsze warunki pogodowe bezpośrednio przekładają się na profil pacjenta, którzy trafiają do szpitala od północy. Pierwszy pacjent wskutek upadku na śliskiej powierzchni pojawił się około 0:30, od tamtego czasu nieprzerwanie tacy pacjenci przyjeżdżają na SOR

    - mówi Paweł Gawroński.

    Pacjenci są w różnym wieku. Niestety dużo jest osób starszych, dla których upadek może skończyć się długotrwałym unieruchomieniem. To kolejny w ostatnim czasie tak gwałtowny wzrost pacjentów na kaliskim SOR. Przed miesiącem, tuż po Świętach Bożego Narodzenia wskutek pogody i upadku na śliskich chodnikach do szpitala trafiło ponad 120 osób.

    W Szamotułach więcej lekarzy

    Szpital powiatowy w Szamotułach wzmocnił obsadę lekarską - mówi kierownik SOR Agnieszka Dobraszak.

    Jest mnóstwo pacjentów, mnóstwo urazów, oni cały czas tam są. No dzisiaj pozwoliłam sobie żeby jeszcze był drugi lekarz i stażysta i oni mi pomagają w tym wszystkim, ale nadal kolejka na SORze jest ogromna. Większość to są skręcenia, złamania, dosyć poważne złamania wymagające już przyjęcia do szpitala i leczenia operacyjnego.

    - tłumaczy Dobraszak.

    Wielu z kontuzjowanych pacjentów wcale nie musiało skończyć dzisiejszego dnia na SORze - dodaje kierownik oddziału.

    Czasami nawet pytamy zbierając wywiad dlaczego dana osoba akurat teraz wyszła. Od niektórych wręcz banalne słyszymy odpowiedzi: bo chciałem zobaczyć czy jest ślisko, chciałem zobaczyć, czy rzeczywiście to, co mówią to jest prawda. No już nie mówiąc o jeździe na rowerze w taką pogodę, bo też tacy rowerzyści są.

    - przestrzega kierownik szamotulskiego SOR.

    Lekarze nie liczą kilogramów założonego dziś gipsu, ale ze szpitalnego magazynu trzeba było pobrać nowy zapas opatrunków.

     

    https://www.radiopoznan.fm/n/ideiqN