Służby zgłoszenie odebrały około godziny 16. Policjanci ustalili, że tylko jedno z aut zostało podpalone, ale ogień rozprzestrzenił się i objął sąsiednie samochody.
"Podpalacz to osoba nieletnia" - powiedział Radiu Poznań Michał Wiśniowski z poznańskiej policji.
Nie wykluczamy kolejnych zatrzymań. Sprawa następnie zostanie przekazana do Sądu Rodzinnego. W takich przypadkach wszelkie koszty dokonanych zniszczeń ponoszą prawni opiekunowie nieletniego
- mówi Wiśniowski.
Sprawcy grozi nadzór kuratora, umieszczenie w ośrodku wychowawczym lub w skrajnym wypadku pobyt w zakładzie poprawczym. Jak poinformował Łuaksz Paterski z Komendy Mieijskiej Policji w Poznaniu - zatrzymano kolejne 4 osoby. To chłopcy w wieku od 8 do 12 lat.