Sprawa VIP-ów w miejskiej przychodni. Rejestratorka odpiera zarzuty: "Próbują mnie oczernić"
Jeszcze wiosną prezes PiS mówił, że stowarzyszenie założone przez byłego szefa rządu może działać w ramach partii, która będzie miała w ten sposób "dwa płuca".
To jest ładna metafora, ale proszę zwrócić uwagę, że płuca są wewnątrz organizmu, a nie na zewnątrz
– powiedział Bartłomiej Wróblewski.
Mateusz Morawiecki zaczął rozwijać stowarzyszenie "Rozwój Plus" po tym jak Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło, że to nie on stanie na czele rządu w razie zwycięstwa w wyborach.
Czytaj też: Ultimatum prezesa PiS. R. Bartosik: "Nie chcę odchodzić ze stowarzyszenia"
Poseł Wróblewski bronił w Radiu Poznań tej decyzji.
Oczywistym efektem takiego rachunku sumienia musiała być zmiana personalna. Pojawiły się dwie Konfederacje jako wyraz sprzeciwu wobec technokratycznej polityki na prawicy. Trzeba było z tego wyciągnąć wnioski
– podkreślił gość "Letniego rozPOZnania".
Poseł Wróblewski będzie po rozłamie jedynym poznańskim parlamentarzystą PiS. Poseł Szymon Szynkowski vel Sęk zdecydował się pozostać w stowarzyszeniu byłego premiera. Zgodnie z zapowiedzią prezesa Prawa i Sprawiedliwości przestanie należeć do partii we wtorek.