Brama do puszczy i szybszy dojazd do pracy. Nowa kładka otwarta
Prezes wielkopolskich struktur PiS Bartłomiej Wróblewski odniósł się do pomysłu senatora Adama Szejnfelda oraz byłego premiera Mateusza Morawieckiego o stworzeniu specustawy.
Żadna specustawa nic nie pomoże, jeśli instytucje ze sobą nie chcą współpracować, jeśli nie współpracuje urząd wojewódzki z RDOŚ, GDOŚ i Generalna Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad
- mówi Bartłomiej Wróblewski.
Działacze PiS jako przykład opóźnień w inwestycji podają odcinek Poznań-Oborniki z obwodnicą Obornik. Jak zaznacza radny sejmiku Michał Zieliński, pomimo podpisania umowy z wykonawcą w 2024 roku, prace wciąż nie ruszyły.
Dwa lata nic się nie dzieje. Jeżeli w takim tempie chcemy budować cokolwiek w Polsce, to można powiedzieć, dopiero nasze dzieci albo wnuki zaznają jazdy w pełni S11
- uważa Michał Zieliński.
Odcinek Poznań-Oborniki cały czas nie ma wydanego zezwolenia na realizację inwestycji drogowej. Urzędnicy wojewody czekają na ponowną ocenę Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu. Według zapowiedzi Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, prace mają ruszyć jeszcze w tym roku.
Politycy PiS za opóźnienia obwiniają dwa resorty. Bartłomiej Wróblewski wezwał do dymisji ministrów infrastruktury oraz klimatu i środowiska.