"Drewniana konstrukcja od dachu po fundamenty w całości została opakowana gazoszczelnym materiałem. W ten sposób unieszkodliwiono szkodniki żerujące w drewnie" - powiedziała Radiu Poznań konserwator zabytków ze skansenu Kinga Kasprzyk.
Zaobserwowaliśmy, że w tym cennym zabytku rozmnożyły się szkodniki: kołatki i spuszczele, które niszczyły drewno. Do środka wpuszczono gaz - fosforowodór. 72 godziny ten gaz tam działał. Gdyby nie ta operacja, to działanie szkodników mogłyby doprowadzić do zniszczenia drewnianej konstrukcji, co zagrażałoby także użytkownikom
- dodała Kinga Kasprzyk.
Teraz obiekt jest już bezpieczny dla ludzi i dostępny dla turystów.
Zabieg kosztował ponad 173 tysiące złotych. Kwota dofinansowania ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego wyniosła ponad 107 tysięcy. Pozostałe 66 tysięcy przekazał Urząd Marszałkowski.