Dobudówka do budynku głównego zaczęła w nagłym tempie osiadać. Pojawiła się ponadcentymetrowa szczelina. Istnieje niebezpieczeństwo, że przy kolejnych ruchach zostanie naruszona sieć gazowa, co grozi wybuchem
– wyjaśnia zastępca burmistrza Ujścia Tomasz Ciechnowski.
Osoba, która wydawała nam opinię stwierdziła, że cała konstrukcja budynku może być naruszona. W związku z tym podjęliśmy niezbyt łatwą i prostą decyzję o tym, żeby zamknąć budynek przedszkola, a dzieci ze względów bezpieczeństwa przenieść do szkoły. Nikt z nas nie będzie ryzykował zdrowia i życia naszych milusińskich.
W czwartek dzięki dużemu wparciu rodziców całe wyposażenie przedszkola przewieziono do nowej siedziby.
Jesteśmy w 99% gotowi na przyjęcie naszych dzieci w nowym miejscu
– podkreśla dyrektorka placówki Agata Szwak, która problem pękających ścian w przybudówce przedszkola już ponad 10 lat temu zgłaszała ówczesnym włodarzom Ujścia.
Zbudowaną 25 lat temu przybudówkę osadzono na palach, ponieważ w tym miejscu w odległej przeszłości znajdowało się koryto rzeki.
Dalsze działania są uzależnione od wyników zleconych badań geologicznych.
Na tym etapie nie wiemy czy będzie decyzja, żeby rozebrać przybudówkę i na nowo ją zbudować, czy też podlać konstrukcję ławą betonową, która pozwoli ustabilizować to skrzydło budynku
– dodaje Tomasz Ciechanowski.