Centrum obliczeniowe za 13 miliardów zł. Konin stawia na sztuczną inteligencję
Urząd miasta zorganizował spotkanie z Jackiem Jaśkowiakiem w szkole na Piątkowie. Zdecydowana większość dyskusji dotyczyła właśnie pasażu. Mieszkańcy, w petycji podpisanej przez 3,5 tysiąca osób, wnioskowali o wstrzymanie rozbiórki istniejących sklepów i zablokowanie dogęszczania osiedla.
Prezydent przekonywał, że postara się, aby właściciel terenu po zakończeniu inwestycji deweloperskiej zachował w tym miejscu lokale handlowe. Zapowiedział, że liczy również na powstanie tam domu kultury, a w podziemiach – miejsc schronienia. Przekonywał, że gdyby nie kompromis, po zamknięciu pasażu teren mógłby leżeć odłogiem i podzielić los koczowiska Romów przy ulicy Lechickiej.
Czy dla mieszkańców byłoby lepszym rozwiązaniem, gdyby inwestor zlikwidował Tesco i przez 8 lat nie byłoby tutaj żadnej inwestycji? W mojej ocenie nie. Mieliśmy takie historie, jak chociażby koczowisko Romów. Inwestor chciał pewnych warunków, kiedy ich nie otrzymał, to mówi: „Okej, to ja was urządzę”.
- mówił prezydent.
Zapytanych mieszkańców te argumenty jednak nie przekonały. Zauważali, że spotkanie odbyło się już po podjęciu kluczowych decyzji. Ich zdaniem urząd powinien wymusić na właścicielu utrzymanie funkcji handlowej tego miejsca, między innymi poprzez niewydawanie zgody na budowę bloków.
Gdyby inwestor wiedział, że po trzech latach urząd nie umożliwi zmiany przeznaczenia tego gruntu, on by się za to nie brał.
- podkreślono.
Pan prezydent nam tłumaczył jedną rzecz, że mamy wieżę telewizyjną na Piątkowie i to jest teren prywatny. I on mówił, że ten Emitel chciałby najchętniej tam pewnie bloki zbudować, bo to taki biznes. No ale my mu nie damy na to zgody. Jak to jest możliwe, że tu nie da zgody, a tu bez problemu dał zgodę?
- usłyszeliśmy.
Plany dewelopera zakładają, że inwestycja ma się rozpocząć w trzecim kwartale 2029 roku.