Delegacje złożyły kwiaty i zapaliły znicze. Przed pomnikiem rozbrzmiały też pieśni, które zesłańców utrzymywały przy nadziei.
Zsyłki były działaniem represyjnym, mającym zniszczyć ducha walki - mówi wicewojewoda wielkopolski Jarosław Maciejewski.
Wykazujemy wdzięczność i pamięć o tych, którzy tam zginęli, ale i też pokazujemy postawę często tak bardzo zapomnianą, pokazujemy jakimi elementami powinien na zewnątrz epatować człowiek, który mianuje się być patriotą, a więc ten, który pomaga i podaje dłoń drugiemu człowiekowi, który jest w potrzebie
- mówił wicewojewoda.
Szacuje się, że wywieziono około miliona Polaków. Jednak jak podkreśla prezes Związku Sybiraków Marian Macutkiewicz, rzeczywiście mogło ich być nawet do 3 milionów. Do kraju wróciło niecałe 30 procent zesłanych Polaków.