400 mln na akademiki i brak wniosków. Co blokuje uczelnie w Poznaniu?
Przetarg ma małe szanse powodzenia, bo na rynku nie ma takich pociągów – przewiduje były członek zarządu PKP S.A, dr Michał Beim z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Zastanawiała mnie od początku forma przetargu. Dotychczasowe działania raczej dotyczyły negocjacji bezpośrednich z tymi, którzy jeszcze ten tabor mieli. Praktycznie wszyscy czekają na diesle, więc mało prawdopodobne jest, że komukolwiek jakiemuś urzędnikowi w Deutsche Bahn czy ÖBB chciałoby się pisać wniosek, że on dostarczy do Wielkopolski i czekać nerwowo, czy dostanie zamówienie
- tłumaczy.
Składy mogłyby zostać wykorzystane do obsługi linii z Poznania do Wągrowca, której pasażerowie od lat narzekają na tłok. Termin otwarcia ofert był już jednak trzykrotnie przesuwany.
Przedstawiciel Kolei Wielkopolskich odmówił komentarza do czasu zakończenia postępowania. Kolejny termin otwarcia ofert wyznaczono na 4 maja.