Chodzi o to, by pacjenci, jeżeli wiedzą, że nie zjawią się na wizycie czy badaniu, informowali o tym placówki. Dzięki temu skorzystają inni pacjenci - mówi dyrektor wielkopolskiego NFZ Agnieszka Pachciarz.
Przypominamy wszystkim pacjentom o tym, że jeśli są umówieni na wizytę w poradni, na badanie diagnostyczne, a z jakiś ważnych przyczyn nie mogą skorzystać z tej wizyty, to prosimy i przypominamy, że powinni zadzwonić i tę wizytę odwołać. Jest to szalenie ważne z uwagi na to, że z tego terminu może skorzystać inny pacjent. W naszym systemie w Polsce nie ma żadnych sankcji za niezgłoszenie takiej nieobecności, ale róbmy to z troski o innych pacjentów
- mówi Agnieszka Pachciarz.
Z wyliczeń wielkopolskiego NFZ wynika, że w pierwszym półroczu u ortopedów nie pojawiło się prawie 13 tysięcy pacjentów, u kardiologów ponad 8 tysięcy, u endokrynologów prawie 4 tysiące, u onkologów ponad dwa i pół tysiąca.
Odwołujmy wizyty, na które się nie stawimy także z szacunku do pracy personelu medycznego - mówi dyrektor wielkopolskiego NFZ Agnieszka Pachciarz.
Są miejsca, gdzie nawet jedna piąta lub więcej, ale jedna piąta wizyt się nie odbywa, a personel jest w gotowości. Jest lekarz, pielęgniarka, ktoś pracuje w rejestracji i jeżeli jedna piąta ich czasu jest stracona tak naprawdę, a mogliby z tego skorzystać inni chorzy, to chyba jest to dla nas wszystkich dyskomfortowa sytuacja
- mówi Agnieszka Pachciarz.
W całej Polsce takich wizyt, na które nie stawili się pacjenci, było 457 tysięcy. Od listopada 2019 roku NFZ wysyła do pacjentów SMS z przypomnieniem o zbliżającym się terminie wizyty u specjalisty.
Przypomnienie dotyczy 40 wybranych świadczeń. Pacjent oprócz informacji o dacie badania czy wizyty, ma też podany numer telefonu, pod który może zadzwonić, by odwołać wizytę. Miesięcznie NFZ wysyła około 800 tysięcy takich wiadomości.