Wędrowiec wyruszył w sobotę i codziennie zdaje w swoich mediach społecznościowych relację z wyprawy. Pierwszego dnia przeszedł prawie 50 kilometrów.
49 kilometrów przeszedłem zamiast 42, które zaplanowałem, więc padłem jak małe dziecko. Pójdziecie ze mną kawałek, no to zaraz dojdziemy do morza. Ja przypominam o wpłatach dla Wiktorii, w nas jest moc
- relacjonuje Rafał Gustowski.
Na leczenie zespołu Retta u Wiktorii Rembacz jedynym zatwierdzonym lekiem zmniejszającym skutki tej choroby potrzeba ponad 4,5 miliona złotych. Dotąd zebrano ponad 430 tysięcy. Jednodniowa dawka leku kosztuje 5 tys. złotych, a butelka ponad 67 tysięcy.
Daybue jest syntetycznym analogiem tripeptydu, który ma na celu zmniejszenie stanu zapalnego w mózgu. Badania wykazały, że lek może poprawić funkcjonowanie pacjentów z zespołem Retta. To rzadka, uwarunkowana genetycznie choroba neurorozwojowa, dotykająca niemal wyłącznie dziewczynki. Po okresie prawidłowego rozwoju następuje regres, objawiający się utratą mowy, sprawności rąk oraz problemami z chodzeniem. Choroba jest nieuleczalna.