To kolejna praca konińskiego fotografika. Niedawno ukazał się jego album ze zdjęciami rzadko uczęszczanych zaułków miasta, teraz do rąk czytelników - trafia kolejna edycja słownika krajoznawczego.
- O tyle ważna, że część pokazanych w niej obiektów zobaczyć można tylko na zdjęciach - mówi Jerzy Sznajder. - Z założenia miał być słownik fotograficzny, w związku z tym - chodzi przede wszystkim o pokazanie tych obiektów, natomiast opisy są tylko uzupełnieniem. Umiejscowieniem ich w czasie i przestrzeni, żeby było wiadomo, gdzie to jest i skąd się to wzięło. Nie wszystkie z tych obiektów są dostępne turystycznie. Uważam, że dla większości z nich to jest sposób na ocalenie, bo to wszystko idzie w ruinę - mówi Jerzy Sznajder.
Fotograficzny Słownik Krajoznawczy dostępny jest już między innymi w Centrum Informacji Miejskiej i Centrum Informacji Turystycznej w Koninie.
Sławomir Zasadzki