Wielkopolska Izba Rolnicza w raporcie informuje, że jednym z największych problemów podczas żniw były wysokie temperatury i niewystarczająca ilość opadów w kluczowych momentach rozwoju roślin. Również przymrozki w czasie kwitnienia rzepaku uszkodziły część roślin.
Według analiz WIR rolnicy z powiatu konińskiego sprawnie przeprowadzili większość prac.
„Wskaźniki tegorocznych zbiorów nie wyglądają źle w stosunku do całej Polski” - ocenia Przemysław Szafran, kierownik Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Koninie.
Można powiedzieć, że nie jesteśmy na końcu w Polsce, czyli Wielkopolska się obroniła, natomiast patrząc na to, jak rolnicy informują, wszystko zależne jest od terenu, od miejsca, od gleby, gminy. Bardzo są różnorodne te uprawy. Na tych lepszych ziemiach się obroniły
- mówi Przemysław Szafran.
Rolnicy zwracają uwagę, że uprawy zaczynają być coraz mniej opłacalne. Sławomir Kapturski, prowadzący gospodarstwo rolne i zajmujący się hodowlą trzody chlewnej, zwraca uwagę, że jego plony są niższe niż przed rokiem.
To widać po słomie. Słomy miałem np. w tym roku u siebie praktycznie jedną trzecią tego, co zawsze. Jest duży ubytek. Jeżeli chodzi o plony zboża, na trzeciej klasie tak, ale już na słabszych ziemiach były straty praktycznie o połowę według zeszłego roku. Zeszłego roku obroniliśmy się, bo zeszłego roku był dobry urodzaj, była niska cena. W tym roku są ceny niskie, a plony mamy nie wszyscy
- powiedział Sławomir Kapturski.
Powiat koniński w 46 procentach to teren rolniczy.