Jak przekazał Radiu Poznań prokurator Robert Janicki z Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, strona niemiecka od dwóch lat nie chce wydać Manfreda N.
13 grudnia 2022 roku Wyższy Sąd Krajowy w Dreźnie odmówił wydania stronie polskiej podejrzanego, a jednocześnie wskazał, że czyn, za który jest ścigany przez stronę polską, nie uległ przedawnieniu na terenie Niemiec, w związku z czym zwrócił się do prokuratury niemieckiej o zainicjowanie postępowania karnego w tej sprawie. I to postępowanie toczy się w tej chwili w prokuraturze w Berlinie
- mówi prokurator.
Tydzień temu poznański oddział komisji otrzymał pierwsze materiały postępowania od Naczelnego Nadprokuratora w Berlinie. Polscy prokuratorzy przetłumaczą dokumenty i ocenią dotychczasowe wyniki niemieckiego śledztwa. Postępowanie cały czas trwa.
Odmowa strony niemieckiej nie unieważnia Europejskiego Nakazu Aresztowania. Manfred N. nadal mógłby być zatrzymany na terenie innego kraju i przekazany Polsce. Dziś ma jednak ponad 80 lat i mieszka na wschodzie Niemiec.
Sprawa dotyczy zabójstwa z 29 marca 1974 roku. Około 40-letni Polak próbował przedostać się do Berlina Zachodniego. Groził nawet wysadzeniem rzekomej bomby. Ostatecznie pozwolono mu przejść na drugą stronę, ale nim przekroczył granicę, został postrzelony w plecy. Zmarł w szpitalu. Oficer Stasi Manfred N. za przeprowadzoną akcję otrzymał brązowy Order Zasługi w Walkach dla Ludu i Ojczyzny.