Z jednej strony nasz wielkopolski duch porządnego gospodarza zdaje się nam nakazywać te liście usuwać, gdzie tylko je napotkamy. A tak naprawdę również są bardzo potrzebne w naszych miastach i mogą nam oszczędzić wielu trudów i wielu kłopotów, które na tych naszych terenach zielonych mamy
- mówi Kinga Nowak.
Liście osłaniają glebę i podczas rozkładu użyźniają. Zimą mogą schować się pod nimi także drobne ssaki i owady.
Na szkolenie poświęcone koszeniu, grabienia i łąkom kwietnym przyszli przede wszystkim urzędnicy, społecznicy i pracownicy przedszkoli. W warsztatach wzięła udział także rzeczniczka prasowa Poznańskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego Joanna Mamys.
Chcemy od nowego roku kolejne miejsca siać łąkami kwietnymi, zresztą sami mieszkańcy zgłaszają się do nas i mówią "chcielibyśmy i tutaj i tutaj". Te łąki kwietne są wspaniałą rzeczą i zachęcam wszystkich mieszkańców, bo nie trzeba mieć swojego ogródka, można mieć swój balkon, gdzie możemy zasiać łąkę kwietną, która będzie nam kwitnąć od maja do października. Za 12 złotych
- mówi Joanna Mamys.
To drugie takie szkolenie w poznańskim urzędzie. W tym roku jest finansowane ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu.