Inwestor planował modernizację jedenastu budynków i uruchomienie chowu ponad 11 tysięcy świń jednocześnie. W ciągu roku przez gospodarstwo mogłoby przechodzić nawet 29 tysięcy tuczników.
Mieszkańcy podkreślali, że nie są przeciwnikami rolnictwa, ale wskazywali na lokalizację przedsięwzięcia. Dawne zabudowania PGR, które kiedyś znajdowały się na obrzeżach wsi, dziś otoczone są domami. W pobliżu znajdują się także szkoła, hala sportowa, kościół i tereny rekreacyjne.
Największe obawy dotyczyły odorów, emisji amoniaku oraz wzmożonego ruchu ciężarówek obsługujących fermę. W protest przeciwko inwestycji zaangażowały się liczne lokalne środowiska, w tym mieszkańcy, organizacje społeczne i przedstawiciele sołectwa.
Skalę problemu, z jakim mierzy się wieś, obrazuje fakt, że zaledwie 200 metrów od planowanej fermy za kilka dni odbędzie się ważny festiwal literacki.
Wcześniej radni Obornik uchwalili dla Objezierza miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który wyklucza przemysłową hodowlę zwierząt. To właśnie ten dokument stał się podstawą do odmowy wydania decyzji środowiskowej.
Inwestor może odwołać się od rozstrzygnięcia do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i kontynuować starania o realizację przedsięwzięcia.