Wieś nie dla przeciwników hałasu i przykrych zapachów? Nowy pomysł resortu rolnictwa
PIM potwierdził to, o czym informowaliśmy wczoraj - fragment rozbieranego mostu nie zawalił się do rzeki.
Część przęsła opadła w sposób planowany i kontrolowany na skarpę brzegową oraz pomost zabezpieczający
- napisala spółka w komunikacie. Kolejnym krokiem będzie odcięcie prętów i zbrojeń, a także uprzątnięcie gruzu.
PIM podkreśla, że na placu budowy nie wydarzyło się nic niespodziewanego i nie było zagrożenia dla rzeki ani południowej części mostu.
Rozbiórka północnej nitki ma się zakończyć za kilka tygodni.