Świąteczne mrozy zrobiły swoje. W Chodzieży otwarto stok narciarski
Przed świętami wiceprezydent Marcin Gołek ogłosił, że w jego sąsiedztwie powstaną cztery zadaszone boiska do gry między innymi w siatkówkę plażową i piłkę nożną na piasku. To rozbudziło obawy wykonujących akrobacje na rampach i poręczach o zamknięcie obiektu.
Od kilku dni w internecie trwa zbiórka podpisów pod apelem o zachowanie tego miejsca w niezmienionym kształcie. Petycję w tej sprawie poparło ponad 5 tysięcy osób. Jej autorem jest między innymi Oskar Bryja, który podkreśla, że to jedyne miejsce w Poznaniu, gdzie swoje umiejętności mogą rozwijać zarówno profesjonaliści, jak i początkujący.
Jest to największy co do powierzchni skateparku na terenie miasta Poznań i który charakteryzuje przede wszystkim największa płaska przestrzeń, na której mogą odbywać się na przykład zajęcia dla osób początkujących
- zauważył Oskar Bryja.
O rozmowę w tej sprawie poprosiliśmy przedstawiciela urzędu miasta, który przekazał sprawę do Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji. Mateusz Śpiączka z POSIR podkreślił, że skatepark nie zostanie zlikwidowany.
Przyznał natomiast, że na czas budowy boisk obiekt zostanie zamknięty i przejdzie modernizację. Po ponownym otwarciu będzie mniejszy, ale bezpieczniejszy.
Funkcjonalność i wielkość figur pozostanie bez zmian. Będą to nowe figury, ponieważ te mają już swoje swoje lata
- podkreślił Mateusz Śpiączka.
Budowa Centrum Sportów Plażowych zostanie dofinansowana przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Natomiast autorzy petycji jutro przekażą swoje pismo do urzędu i biura rady miasta.