Mieszkańcy dawnej wsi Winiary uczczeni przy pomniku poległych
Policjantka wyszła z radiowozu i przez około 40 minut podążała za psem ulicami Zamenhofa, Kochanowskiego i Ostroroga. Stopniowo zwierzak zdobył zaufanie funkcjonariuszki, dzięki czemu udało się go schwytać i umieścić w radiowozie, gdzie się uspokoił.
Psa przewieziono do Schroniska dla Zwierząt w Gaju. Jeszcze tego samego dnia właścicielka – zapłakana mieszkanka Śremu – zgłosiła się do Komendy Powiatowej Policji, informując, że uciekła jej suczka Tosia. Okazało się, że to właśnie ona trafiła pod opiekę policjantów.