Mistrzostwa Europy Supermoto na Torze Poznań
W „Marszu dla Życia” przeszło około dwa tysiące osób. Uczestnicy byli wyposażeni w transparenty, lagi, balony i parasole, bo padało. Organizatorzy podkreślali wagę obrony życia, mówili też, że nikt nie jest sam i zawsze znajdzie się ktoś, kto pomoże. Hasło marszu to „Masz mnie”. Śpiewano nawet piosenkę pod takim tytułem. - Przyszliśmy całą rodziną, żeby pokazać inny punkt widzenia i udowodnić, że całe rodziny potrafią coś sensownego tworzyć - mówił jeden z uczestników.
- Uważam, że to mój obowiązek, żeby tu być i bronić życia - przekonywała poznanianka. Niektórzy uczestnicy trzymali w dłoniach flagi z sylwetką płodu i serduszkami dookoła. - To dziecko, nie płód - zastrzegali.
Na marsz przyszedł m.in. poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. - Uważam, że ochrona życia w Polsce nie jest zapewniona, jeśli o osoby niepełnosprawne i chore. W związku z tym zgłosiłem do Trybunału Konstytucyjnego wniosek w imieniu grupy ponad 100 posłów. Ostatnio swoje stanowiska przedstawił Sejm i prokurator generalny. Sprawa jest na ostatniej prostej, choć nie wiemy jeszcze jak długa będzie ta prosta - mówi parlamentarzysta.
O godzinie 17.00 w katedrze poznańskiej rozpoczęła się msza św, kończąca poznański "Marsz dla Życia".