Jak poinformowała dziś Małgorzata Potoczna z Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej, imprezowicze lecący do Albanii ubrali się w kamizelki z napisem „SWAT” oraz czapki „POLICE”. Na płycie lotniska odgrywali scenę konwojowania pana młodego w stroju więźnia.
Gdy personel zwrócił im uwagę, jeden z mężczyzn oświadczył, że ma w walizce materiał wybuchowy. Reakcja służb była natychmiastowa.
Choć w bagażu nie znaleziono nic niebezpiecznego, 34-latek zamiast do Tirany, trafił w ręcę strażników granicznych. Został ukarany mandatem, a kapitan samolotu skreślił go z listy pasażerów.