Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska mówi, że sytuację może zmienić pompowanie nadmiarów wody z Kanału Ślesińskiego do zbiorników po odkrywkach węgla brunatnego.
Jeżeli nie będzie zgody na pobieranie wody z Kanału Ślesińskiego, to nic nie zrobimy. Ta decyzja warunkuje dalszy etap inwestycji. Wierzę, że ona we wrześniu zostanie wydana i będziemy mogli już przejść do budowy systemu rurociągów, żeby tę wodę tam uzupełnić.
Sposobem na ratowanie jezior, w których poziom wody spadł o kilka metrów, a linia brzegowa cofnęła się daleko od pomostów i ławek, ma być także wsparcie naturalnej retencji.
"Choćby na Małej Wełnie" - dodaje ministra klimatu.
Duże nadzieje pokładam również w projekcie reanaturyzacji Małej Wełny. W tej chwili ruszamy z przygotowaniami dokumentacji dla tego projektu.
Pojezierze Gnieźnieńskie nazywane jest niekiedy "Małymi Mazurami". To ponad sto jezior o wysokiej klasie czystości z kurortami wypoczynkowymi popularnymi wśród turystów z całej Polski.
Problem obniżania się poziomu wód w jeziorach spowodowany jest przez wieloletnią działalność kopalni odkrywkowej pod Koninem, a także zmianami klimatu.