Impreza przyciągnęła dziś mieszkańców, którzy – jak mówią – nie chcą sztywno planować swojego udziału w wydarzeniu.
Będziemy na pewno obecne i to, co nam się spodoba, po prostu zostaniemy. To taki spontan. Cały czas, właściwie cały weekend jest zajęty, więc miło po prostu tutaj być razem z mieszkańcami, z przyjaciółmi, żeby razem przeżywać ten festiwal
– mówią mieszkanki Leszna.
Jak podkreślają, właśnie możliwość spontanicznego wybierania wydarzeń
jest jedną z największych zalet LUFY.
Można przyjść o której godzinie, kiedy się chce, i zawsze gdzieś coś się dzieje. To jest bardzo fajne i można coś dla siebie wybrać
– dodają.
Jednym z wykonawców był dziś Paprodziad, który mimo padającego deszczu szybko porwał publiczność do wspólnej zabawy.