Kobieta z ostrym bólem brzucha zgłosiła się do szpitala w Wągrowcu 17 maja. Tam pobrano jej krew do badań i podano leki przeciwbólowe. Jednak kolejnych badań już nie przeprowadzono.
Na następny dzień po przyjęciu do szpitala stan pacjentki się pogorszył. Jednak mimo jej próśb i jej męża lekarze nie podjęli dalszych badań. Kobieta wijąc się z bólu i z płaczem na własne żądanie wypisała się ze szpitala w Wągrowcu i natychmiast pojechała do szpitala w Obornikach, gdzie lekarze stwierdzili ostre zapalenie wyrostka robaczkowego i przeprowadzili skomplikowaną operację, bo doszło już do zapalenia otrzewnej.
W tej sprawie wszczęliśmy procedurę sprawdzającą
- zapewnia dyrektor powiatowego szpitala w Wągrowcu Przemysław Bury.
Te wewnętrzne działania wyjaśniające są na razie w toku, ale żeby też zachować pełną bezstronność - materiał przekazaliśmy także do prokuratury
- dodaje dyrektor.
Pacjentka złożyła też skargę do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej przy Wielkopolskiej Izbie Lekarskiej.
O sprawie pierwszy poinformował portal "Okno na Wągrowiec".