Obaj dorośli mężczyźni mieszkali razem. W lipcu ubiegłego roku doszło między nimi do kłótni.
Prokurator Michał Marciszak powiedział, że motywem ataku były toksyczne relacje rodzinne.
Oskarżony przygotował się do zamachu. Przygotował nóż. Czekał aż pokrzywdzony wejdzie do pokoju i wtedy go zaatakował. Oskarżony nie ciął nożem, on nim dźgnął w miejsca krytyczne, w okolice serca
– mówił prokurator.
Zdaniem prok. Michała Marciszaka nie można w tej sprawie mówić o obronie koniecznej. Na to powoływała się obrońca oskarżonego. Dodatkowo wskazywała, że kara 11 lat więzienia, jaką orzekł Sąd Okręgowy w Koninie, jest zbyt surowa. Sąd Apelacyjny w Poznaniu ostatecznie obniżył wyrok do 8 lat więzienia. Ta decyzja jest już prawomocna.
Oskarżonego nie było na środowej rozprawie. Został zatrzymany i trafił do aresztu zaraz po ataku.