Dotyczy możliwego faworyzowania własnych metod dostawy produktów kosztem innych przedsiębiorców.
- Praktyki, które sprawdzamy, mogą stawiać w gorszej pozycji firmy kurierskie, które nie należą do programu Allegro Delivery - mówi prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny.
Podejrzenia naruszenia reguł konkurencji były na tyle poważne, że wystąpiliśmy do sądu i uzyskaliśmy zgodę na przeszukanie w siedzibie Allegro w Poznaniu oraz w biurach w Warszawie. Zebraliśmy obszerny i wartościowy materiał, który obecnie drobiazgowo analizujemy
- przekazuje prezes.
Jeżeli konsumenci zamawiali przesyłki do tego samego automatu paczkowego, to wcześniej to miejsce odbioru pojawiało się automatycznie. W pewnym momencie doszło jednak do zmiany - domyślnie zaczął się pojawiać inny punkt odbioru, a wcześniejszy trudno było odnaleźć.
Przedsiębiorca, który posiada na danym rynku pozycję dominującą, nie może podejmować działań mogących szkodzić jego konkurentom, kontrahentom lub konsumentom. Z taką sytuacją możemy mieć do czynienia w przypadku Allegro
- przypomina prezes UOKiK.
W tej chwili postępowanie wyjaśniające prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnym przedsiębiorcom. Jeśli zebrany materiał potwierdzi podejrzenia, prezes urzędu rozpocznie postępowanie antymonopolowe i postawi zarzuty konkretnym podmiotom.
Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa w wysokości do 10 procent obrotu przedsiębiorcy.