Zdaniem dr Karoliny Appelt z Wydziału Psychologii i Kognitywistyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu przepisy pomogą w skupieniu się na lekcjach i budowaniu relacji na przerwach, jednak początki mogą przynieść rozdrażnienie spowodowane odcięciem najmłodszych od wirtualnej rzeczywistości.
W jego złagodzenie i skuteczne egzekwowanie powinni zaangażować się zarówno nauczyciele, jak i rodzice. Wyzwaniem będzie wytłumaczenie zasadności zmian w taki sposób, żeby pedagodzy i opiekunowie nie stali się „złymi policjantami” – przestrzega dr Karolina Appelt.
Żeby reguły działały, bardzo ważne jest to, jak my o nich opowiemy uczniom
- zauważa ekspertka.
A są dobrze komunikowane?
- zapytaliśmy.
Na razie myślę, że różnie z tym bywa. Idzie właśnie taki przekaz, że oto ZAKAZ telefonów wchodzi do szkół. Myślę, że lepiej byłoby to przedstawiać jako okazję. No właśnie jako szansę na to, żeby oddać trochę wolności dzieciom
- stwierdza dr Appelt.
Specjaliści przewidują, że pozytywne rezultaty najszybciej pojawią się u najmłodszych dzieci, które nie wykształciły jeszcze silnego nawyku codziennego i długotrwałego korzystania ze smartfonów. Efekt zmian będzie można ocenić za pół roku. Na pierwsze badania w tej sprawie będzie trzeba poczekać kolejnych kilka miesięcy.